Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że huk słyszany przed południem w centralnej części kraju był wynikiem przejścia przez barierę dźwięku przez wojskowe samoloty bojowe, które zostały poderwane w celu ochrony polskiej przestrzeni powietrznej.
W tym samym czasie mieszkańcy powiatów w województwach lubelskim i podkarpackim otrzymali czwartek alert RCB w formie SMS‑a: „UWAGA! Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń służb. Oczekuj dalszych komunikatów”, co miało ich przygotować na ewentualny nalot.
Polskie wojsko poinformowało, że w godzinach porannych w przestrzeń powietrzną Rzeczypospolitej wleciał niezidentyfikowany obiekt od strony Ukrainy. Środki radiolokacyjne systemu obrony powietrznej śledziły go od momentu przekroczenia granicy aż do miejsca zaniku sygnału, po czym uruchomiono naziemne systemy obrony oraz rozpoznania, które osiągnęły stan gotowości. Operacja zakończyła się o godz. 13:00.
Jednocześnie w Kijowie ogłoszono szósty w ciągu dnia alarm lotniczy, a w wyniku najnowszego ataku na stolicę Ukrainy rannych zostało 20 osób. Rosja, przechodząc do kolejnej fazy konfliktu, koncentruje się na instalacjach przy granicy i wywoływaniu paniki w państwach wspierających Ukrainę, co potwierdziła rosyjska rzeczniczka MSZ ostrzegającą o braku gwarancji bezpieczeństwa dla zachodnich delegacji przemierzających terytorium Rosji.
W weekend na granicy polsko‑ukraińskiej doszło do ataku na pociąg pasażerski, skoordynowanego z przejazdem zagranicznej delegacji powracającej z Kijowa. Wydarzenia te odbywają się w tle wyborów do Dumy i władz lokalnych w Rosji, które władze wykorzystują do legitymizacji swojej polityki, jednocześnie utrudniając obywatelom głosowanie przeciwko wojnie.
Reakcja polskiego wojska, w tym szybka informacja publiczna i gotowość systemów obronnych, wskazuje na rosnącą świadomość zagrożeń i potrzebę precyzyjnego przekazywania instrukcji ludności w sytuacjach kryzysowych.