Wysokie ceny benzyny i oleju napędowego, określane w mediach jako „kosmiczne”, dotykają nie tylko osób tankujących na stacjach, ale także firm transportowych oraz rolników, zwiększając koszty ich działalności.

Mateusz Obajtek, były prezes Orlenu, twierdzi, że z powodu braku obniżki podatku VAT na paliwo, do kasy państwowej trafia dodatkowe 60 groszy z każdego sprzedanego litra oleju napędowego w porównaniu z początkiem roku.

Obajtek podkreśla, że aktualna stawka VAT wynosi 23 proc. i że jej niezmienienie powoduje, że z każdego litra paliwa do budżetu wpływa właśnie wspomniana kwota 60 groszy.

Według byłego prezesa, polityka ta jest wymierzona w polskich kierowców i ma rzekomo „uratować fatalną sytuację budżetową państwa pod rządami Tuska”, co określa jako „efektywne łatanie dziury budżetowej”.

Minister Finansów, Dariusz Domański, nie skomentował zarzutów Obajtka, a dyskusja o ewentualnej zmianie stawki VAT pozostaje otwarta w sferze publicznej.