Na nowojorskiej giełdzie NYMEX cena WTI wyniosła 89,20 USD za baryłkę, czyli o 1,46 % mniej niż w poprzedniej sesji, natomiast kontrakt Brent na londyńskim ICE wyceniano na 98,37 USD, co oznacza spadek o 0,89 % i łącznie prawie 9 % w ciągu ostatnich sześciu sesji.
Sześć kolejnych dni spadków tworzy najdłuższą serię od sierpnia 2025, co według analityków wskazuje na rosnącą pewność inwestorów co do łagodzenia napięć na Bliskim Wschodzie i zwiększenia podaży.
Prezydent USA Donald Trump poinformował, że w Nowym Jorku odbyło się „bardzo dobre i owocne” trzygodzinne spotkanie amerykańskich negocjatorów Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera z irańską delegacją, zapowiadając kolejne rozmowy w najbliższym czasie.
Rzecznik irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), Hossein Mohebi, podkreślił, że Teheran zaostrzył warunki zakończenia konfliktu, w tym żądanie zniesienia blokady Jemenu i otwarcia cieśniny Ormuz, a Stany Zjednoczone „nie mają innego wyboru, jak je zaakceptować”.
Wcześniej iracki urzędnik poinformował agencję Reuters, że Iran jest gotów otworzyć cieśninę Ormuz w ciągu siedmiu dni, pod warunkiem złagodzenia amerykańskiej presji militarnej i zniesienia blokady irańskich portów.
Arabia Saudyjska planuje w najbliższych dniach przywrócić normalny eksport ropy rurociągiem Wschód‑Zachód, którego przepustowość wynosi 7 mln baryłek dziennie; po przerwaniu 13 września w wyniku ataku dronowego, obecnie transportuje niewielkie ilości, ale anonimowe źródła wskazują na możliwość wznowienia już w tym tygodniu.
Amerykański Instytut Paliw (API) podał, że w ubiegłym tygodniu zapasy ropy w USA wzrosły o 1,8 mln baryłek, a w hubie Cushing o 2,2 mln baryłek; jednocześnie spadły zapasy benzyny i produktów destylowanych o 2,2 mln baryłek każdy. Departament Energii USA ma opublikować oficjalne dane w środę.
Spadek cen ropy, poparty rosnącymi zapasami i perspektywą otwarcia kluczowych szlaków transportowych, może wpłynąć na dalsze obniżanie się notowań, jednocześnie podnosząc nadzieje na stabilizację rynku energetycznego po miesiącach napięć geopolitycznych.