W Przegini wystawiono trzy mandaty w wysokości 600, 1 000 i 1 500 zł, natomiast w Bukowskiej Woli, w powiecie miechowskim, łączna kwota nałożonych kar wyniosła 7 500 zł – najwyższy pojedynczy mandat sięgnął 3 000 zł, a najniższe po 500 zł.

Wśród osób ukaranych znaleźli się właściciel winnicy, pracownik obsługujący wesołe miasteczko oraz przedstawicielki kół gospodyń wiejskich. W Racławicach mandat zapłacili wójt gminy Janusz Kozioł oraz jego zastępczyni, które wyjaśniły, że wyjechały na dożynki w roli reprezentantek gminy, a nie w celu zarobkowym.

KAS podkreśliła, że kontrole wynikają z analizy ryzyka i sygnałów o możliwych nieprawidłowościach w rejestrowaniu sprzedaży, a funkcjonariusze mają obowiązek sprawdzać rzeczywisty stan podczas wydarzenia – działalność społeczna nie zwalnia z przestrzegania przepisów podatkowych.

Dyrektor Centrum Kultury i Sportu w Miechowie, Sylwia Suchecka, zauważyła, że po kontroli trudniej jest namówić koła gospodyń do przygotowywania stoisk, obawiając się kolejnych kontroli. Wójt Janusz Kozioł przyznał, że nie ma pretensji do kontrolerów, ale obawia się, że sytuacja może zniechęcić członkinie kół do dalszego zaangażowania.

Tomasz Gwizdała, wójt gminy Jerzmanowice‑Przeginia, określił przeprowadzone kontrole jako „precedens, który uderza w samo serce polskiej tradycji”, podkreślając, że konsekwencje mogą wykraczać poza same kary finansowe i wpływać na chęć mieszkańców do udziału w przyszłych wydarzeniach lokalnych.

Organizatorzy i przedstawiciele społeczności podkreślają, że mimo legalności działań KAS, rosnące obawy przed kontrolami mogą osłabić tradycyjne formy integracji i wsparcia lokalnych inicjatyw, takich jak koła gospodyń czy małe przedsiębiorstwa działające przy dożynkach.