Zgodnie z reformą planistyczną ustalenia planu ogólnego są wiążące przy sporządzaniu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego (MPZP) oraz przy wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy, popularnie zwanych wuzetkami. Jeśli działka nie znajduje się w wyznaczonym obszarze uzupełnienia zabudowy (OUZ), wuzetka nie może zostać wydana.

Nowe przepisy mają szczególnie silny wpływ na tereny wiejskie, gdzie wiele działek dotychczas uznawanych za budowlane zostaje zakwalifikowanych do stref otwartych lub innych obszarów z całkowitym zakazem zabudowy. Przykładem jest historia pani Zuzanny, której działka w strefie otwartej została objęta zakazem dalszej rozbudowy, mimo że budowa domu już się rozpoczęła.

Prawniczka dr Agnieszka Grabowska‑Toś podkreśla, że przy wprowadzaniu reformy brakowało edukacji społecznej, co spowodowało, że setki właścicieli nie zdawały sobie sprawy z konsekwencji nowych planów i nie podjęły działań zabezpieczających, takich jak uzyskanie wuzetki przed wejściem przepisów w życie.

Termin przyjęcia planów ogólnych przez samorządy upłynął 31 sierpnia 2023 r., jednak ponad połowa gmin nie zdążyła jeszcze ich uchwalić. Według danych Geoportalu Krajowego z 17 września, nowe dokumenty planistyczne przyjęło 1 148 z 2 479 gmin, czyli 46 % wszystkich jednostek administracyjnych w Polsce.

W praktyce oznacza to, że właściciele działek, którzy nie zareagowali w odpowiednim czasie, mogą napotkać na brak możliwości dalszej zabudowy, rozbudowy istniejących budynków, a nawet odbudowy po ewentualnych zniszczeniach. Niektórzy, jak pani Zuzanna, rozważają odwołania od planu ogólnego, choć nie daje to pewności, że sytuacja się zmieni.

Ekspertka zaznacza, że problem dotyczy nie tylko budownictwa mieszkaniowego, ale także zabudowy zagrodowej, która w nowych przepisach została potraktowana tak samo jak zabudowa mieszkaniowa, co budzi wątpliwości co do adekwatności regulacji w kontekście rolniczych potrzeb.