Podczas wystawy w Bednarach przedstawiciele FJDynamics zaprezentowali modułowy system, który po zamontowaniu pozwala przekształcić mechanicznie sprawny, lecz przestarzały opryskiwacz w maszynę zdolną do automatycznego wyłączania sekcji oraz różnicowania dawki środka w zależności od warunków pola.
Zestaw przeznaczony do obsługi pięciu sekcji kosztuje około 3500 euro; przy kursie z 22 września 2026 r. (4,346 zł za euro) przekłada się to na przybliżoną kwotę 15,2 tys. zł. Ostateczna cena zależy od tego, czy opryskiwacz jest już wyposażony w blok elektrozaworowy oraz czy gospodarstwo posiada własny system nawigacji GPS, z którym system może współpracować.
Montaż rozwiązania jest prosty, jeśli maszyna ma już blok elektrozaworowy – wystarczy wymienić istniejące kostki na nowe, zamontować moduł sterujący, podłączyć go do nawigacji i przeprowadzić kalibrację. W przypadku braku elektrozaworów konieczne jest dołożenie całego bloku, co zwiększa zakres prac, ale nadal pozostaje znacznie tańsze niż zakup nowego opryskiwacza.
FJDynamics podkreśla, że retro‑zestaw jest dostępny w ofercie od niecałych trzech lat i już kilka egzemplarzy zostało zamontowanych w Polsce, gdzie testy potwierdziły prawidłowe działanie. Firma zaznacza, że modernizacja nie zmienia konstrukcyjnych ograniczeń starszych maszyn, takich jak belka, pompa czy układ cieczowy, ale znacząco ułatwia pracę na polach o nieregularnym kształcie, redukując liczbę nakładek i eliminując konieczność ręcznego sterowania sekcjami.
Rozwiązanie wpisuje się w trend precyzyjnego rolnictwa, w którym coraz częściej szuka się sposobów na podniesienie efektywności istniejącego sprzętu zamiast wymiany całych maszyn. Dzięki kompatybilności z nawigacjami innych producentów gospodarstwa, które już posiadają GPS, koszt modernizacji może być dodatkowo ograniczony.