Według PIORiN, rośliny i produkty roślinne przywożone z krajów trzecich są potencjalną drogą przenoszenia agrofagów – owadów, grzybów, bakterii i wirusów, które mogą zagrażać polskim uprawom, ogrodom i naturalnym ekosystemom, nawet jeśli materiał wygląda zdrowo.
Do grup objętych przepisami należą rośliny przeznaczone do sadzenia (w tym doniczkowe), nasiona przeznaczone do siewu, świeże owoce i warzywa, kwiaty cięte oraz inne części roślin. Każdy przywóz, niezależnie od ilości, wymaga świadectwa fitosanitarnego wystawionego przez właściwą służbę ochrony roślin w kraju pochodzenia.
Jedynymi wyjątkami od obowiązku posiadania takiego dokumentu są banany, kokosy, duriany, daktyle i ananasy. Dla pozostałych produktów prywatnych podróżnych, nawet pojedyncza sadzonka czy mała ilość nasion, przepisy są takie same jak dla przedsiębiorców.
Niektóre rośliny, np. drzewa owocowe, cytrusy, papryka, bakłażany oraz warzywa korzeniowe, podlegają dodatkowej kontroli granicznej. Zgłoszenie odbywa się przez unijny system TRACES NT, a opłata zależy od rodzaju i ilości przywożonego materiału.
W przypadku wykrycia nielegalnego materiału przez Służbę Celno‑Skarbową, przesyłka może zostać odesłana do kraju pochodzenia lub zniszczona, a koszty ponosi osoba wprowadzająca materiał. Dodatkowo, osoba może zostać ukarana grzywną.
Wymagania nie dotyczą wyłącznie odległych egzotycznych kierunków – obowiązują także przywozy z Wielkiej Brytanii, Norwegii, Islandii i Turcji, czyli z państw europejskich spoza UE.
PIORiN podkreśla, że niekontrolowane wprowadzenie szkodliwych organizmów może przyczynić się do strat szacowanych na 40 % światowej produkcji żywności, co rocznie kosztuje rolnictwo około 220 mld dolarów, według Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA).
W ramach kampanii Plant Health 4 Life, realizowanej przez EFSA, Komisję Europejską i 33 kraje partnerskie, w Polsce prowadzone są działania edukacyjne mające zwiększyć świadomość podróżnych i rolników o konieczności przestrzegania przepisów fitosanitarnych.