Susza oraz słabe zbiory zbóż w wielu regionach Niemiec ograniczyły podaż słomy, a jednocześnie niedobór pasz objętościowych zwiększył popyt na ten surowiec, co doprowadziło do gwałtownego wzrostu cen.

Najwyższe ceny odnotowano we wschodniej Dolnej Saksonii, gdzie tona słomy kosztowała 140 euro. W innych landach ceny skoczyły o ponad 20 euro za tonę – w Meklemburgii‑Pomorzu Przednim cena wyniosła 105 euro, w Turyngii 103 euro, w Saksonii‑Anhalt 137 euro, a w Hesji 134 euro.

Średnia krajowa w skali całych Niemiec wyniosła nieco ponad 114 euro za tonę, co oznacza spadek o prawie 3 euro w stosunku do sierpnia, ale nie odzwierciedla silnych regionalnych różnic, gdzie niektóre obszary odnotowały nawet spadki cen – w Szlezwiku‑Holsztynie cena spadła o 40 euro do 100 euro za tonę.

Rolnicze izby i organizacje producentów ostrzegają, że w kolejnych miesiącach ceny siana i słomy mogą ponownie rosnąć, zwłaszcza jeżeli zapasy pasz pozostaną niewystarczające. Dla gospodarstw utrzymujących bydło oznacza to dodatkową presję na koszty produkcji i ryzyko konieczności zakupu droższej słomy przed zimą.

Regiony o lepszych zbiorach, takie jak Nadrenia‑Północna i Nadrenia‑Palatynat, utrzymały stabilne ceny (odpowiednio 100 i 110 euro za tonę), co pokazuje, jak silnie warunki pogodowe i dostępność pasz wpływają na rynek słomy w Niemczech.