Narzędzie, udostępnione publicznie, umożliwia użytkownikom samodzielne ustawienie dwóch parametrów – horyzontu czasowego od 2050 do 2150 roku oraz prognozowanego wzrostu poziomu morza wyrażonego w centymetrach lub metrach. Model opiera się na danych z szóstego raportu Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC AR6) oraz na numerycznych modelach rzeźby terenu, które zostały uzupełnione technikami uczenia maszynowego, aby precyzyjniej określić wysokość poszczególnych fragmentów wybrzeża względem poziomu morza.
W najpesymistyczniejszych ustawieniach mapa wyświetla Żuławy Wiślane jako obszar praktycznie w całości objęty stałym ryzykiem zalania. Region ten już dziś częściowo leży poniżej poziomu morza, a woda w kanałach melioracyjnych bywa wyżej niż grunt, po którym poruszają się mieszkańcy. W scenariuszu, w którym poziom morza rośnie najszybciej, a infrastruktura ochronna nie nadąża z rozbudową, strefa zagrożenia rozciąga się pasem od Gdańska po Elbląg, a miasto Nowy Dwór Gdański w takiej symulacji znalazłoby się w środku rozległego, płytkiego zbiornika wodnego.
Mapa wskazuje także na dodatkowe obszary ryzyka: nisko położone dzielnice Gdańska, fragmenty Szczecina przy ujściu Odry, okolice Stegny na Mierzei Wiślanej oraz inne tereny przybrzeżne. Co istotne, te obszary pojawiają się już przy stosunkowo niewielkim wzroście poziomu morza, liczącym kilkadziesiąt centymetrów, co oznacza, że nie trzeba sięgać po najbardziej ekstremalne warianty, aby zaobserwować realne zmiany na wybrzeżu.
Autorzy podkreślają, że mapa nie jest prognozą pewnego przyszłego zdarzenia, lecz wizualizacją najgorszego możliwego scenariusza – sytuacji, w której jednocześnie realizuje się pesymistyczny wariant zmian klimatu, a lokalne systemy ochrony przeciwpowodziowej zawodzą. Rzeczywiste skutki zależą od dwóch czynników: tempa globalnego ograniczania emisji gazów cieplarnianych oraz decyzji podejmowanych na szczeblu lokalnym, takich jak inwestycje w wały przeciwpowodziowe, stacje pomp i systemy melioracyjne, które od dziesięcioleci chronią nisko położone tereny polskiego wybrzeża.
W świetle wyników mapy eksperci i decydenci zostają wezwani do przyspieszenia działań adaptacyjnych, aby ograniczyć potencjalne straty w regionach najbardziej narażonych na podnoszenie się poziomu Bałtyku. Raport podkreśla pilność zarówno globalnych działań na rzecz redukcji emisji, jak i lokalnych inwestycji w infrastrukturę przeciwpowodziową.